Rodzinny Olsztyn Mariana Bublewicza świętował 75. urodziny tego wybitnego rajdowca. Wydarzenie patronatem objął Polski Związek Motorowy, który również obchodzi 75-lecie, stąd dla zaproszonych gości, ludzi motorsportu, ale przede wszystkim zawodników startujących w jubileuszowym rajdzie, organizator wspólnie z PZM przygotowali koszulki upamiętniające te dwie ważne 75-ki.
Rajd Replica & Classic to wydarzenie stworzone przez Olsztyński Klub Motorowy im. Mariana Bublewicza, by świętować urodziny nieodżałowanego mistrza i patrona klubu.
Okrągły jubileusz „Bubla”, ale i taki sam jubileusz Polskiego Związku Motorowego, zwieńczony został dwudniowym wydarzeniem. Niemal 30 załóg wystartowało w rajdzie o dość ciekawej formule. Otóż na starcie pojawiły się przeróżne samochody i kierowcy o przeróżnych umiejętnościach. Bo impreza miała być dla każdego, kto chce rywalizować, a ma czym. Stąd pojawiły się piękne repliki kultowych rajdówek: Fiat 125 Monte Carlo, Fiat 128 3p jakim ścigał się Bublewicz, wierna replika Jego Poloneza 2000 Grupy B, startujący od pół wieku w rajdach Seat 127, Fiat 124 spider Abarth, ale też i zaskakujące klasyki (Mercedes W114 coupe czy MG TD z 1951 roku), znane z tras rajdowych BMW 1602 ti oraz współczesne samochody sportowe (Toyota Yaris GR, Subaru Impreza, Ford Focus ST, Toyota Celica). Ten miks rywalizował w klasie Classic (dla najstarszych aut – wygrał Dariusz Grabarczyk na Fiacie 124 Abarth, co ciekawe, syn słynnego pilota Wiesława Grabarczyka, który był pierwszym profesjonalnym pilotem Mariana Bublewicza w połowie lat 70.), w klasie Sport (dla aut współczesnych – wygrał Adrian Bratkowski na Renault Clio Sport) oraz w klasie aut polskich (wygrał Szymon Angowski na Fiacie 125p Monte Carlo).














Rywalizacja (łącznie 10 odcinków sportowych) dostarczyła wrażeń i emocji, ale drugiego dnia dla wielu najważniejszym punktem jubileuszu było spotkanie wspomnieniowe z dawnymi rajdowcami, którzy opowiadali o Marianie Bublewiczu. Półtoragodzinna dyskusja przeciągnęła się na kuluarowe rozmowy i kolejki chętnych do zdjęć z Grzegorzem Gacem, pilotem, z którym Bublewicz sięgnął po wicemistrza Europy czy dawno nie goszczącym publicznie Pawłem Przybylskim, wybitnym rajdowcem i oesowym rywalem „Bubla”. Wspomnieniami dzieliła się też córka Beata Bublewicz oraz siostrzeniec Krzysztof Czepan, który był szefem serwisu, w zasadzie od dziecka przy motorsportowym życiu Mariana Bublewicza.













Drugi wybitny olsztyński rajdowiec, Krzysztof Hołowczyc, dla którego Bublewicz stał się natchnieniem, inspiracją i idolem, był gościem podczas rozpoczęcia rajdu, opowiadając o swoich relacjach z Marianem. Z koeli ciekawostką drugiego dnia była obecność i możliwość sprawdzenia się na próbach z kolejnym olsztyńskim pokoleniem mistrzów kierownicy – zaledwie 18-letnim Tymoteuszem Abramowskim, aktualnym liderem mistrzostw Europy ERC3.

