Roman Biliński w imponującym stylu wygrał wyścig sprinterski Formuły 3 na włoskim torze Monza! Polak przekroczył linię mety jako drugi, ale po nałożeniu kary na Tima Tramnitza, to Polak został triumfatorem.
Roman Biliński odniósł największy sukces w swojej dotychczasowej karierze w Formule 3. Wcześniej był drugi w Monte Carlo i trzeci w Melbourne.
Startując w dzisiejszym sprincie z 7. pola, kierowca Rodin Motorsport zaprezentował znakomitą, agresywną jazdę, przebijając się przez stawkę i tocząc efektowne pojedynki, m.in. z Martiniusem Stenshornem. Biliński popisywał się zarówno skutecznymi manewrami wyprzedzania, jak i umiejętną obroną pozycji.
Finalnie, Biliński dotarł do mety jako drugi, ale w wyniku kary nałożonej na Tramnitza Polakowi przypadł triumf. Tym samym Polak dopisał do swojego dorobku pierwszy triumf w F3, co jest jednocześnie pierwszym zwycięstwem kierowcy z naszego kraju w tej serii wyścigowej.
Zgarnięcie pełnej puli punktów z pewnością pomoże Bilińskiemu zakończyć sezon w czołowej dziesiątce. Obecnie jest jedenasty, ale matematycznie ma szanse nawet na szóstą lokatę w klasyfikacji końcowej.
Do ostatniego wyścigu sezonu Polak wystartuje z 6. pozycji. Start w niedzielę o godz 8:15. Transmisja w Eleven Sports.






