Roman Biliński zakończył sezon Formuły 3 solidnym występem na legendarnym torze Monza. Polak był siódmy dokładając kolejne punkty do swojego dorobku.
Roman Biliński startował z trzeciego rzędu, ale w przeciwieństwie do wygranego, sobotniego sprintu, początek wyścigu głównego nie ułożył się po jego myśli – po słabszym starcie spadł na ósme miejsce.
Polak szybko jednak odzyskał rytm, utrzymując się w punktowanej strefie i wykorzystując błędy rywali.
Dzięki konsekwentnej jeździe i chłodnej głowie w pełnym incydentów wyścigu awansował nawet na piątą lokatę, walcząc w bezpośredniej rywalizacji z czołówką.





W końcówce Polak musiał jednak odpierać naciski rywali i ostatecznie przeciął linię mety jako siódmy, co pozwoliło mu zakończyć sezon w punktach i potwierdziło jego stabilną formę w ostatnich weekendach.
Zwycięstwo odniósł dziś Tasanapol Inthraphuvasak, przed Nikolą Cołowem i Noelem Leonem.
Pełen zwrotów akcji sezon zakończony. W stawce, w której znalazło się łącznie 37 kierowców, Roman Biliński zajął finalnie 11 miejsce. Mistrzem już wcześniej został Rafael Camara, a podium klasyfikacji generalnej dopełnili Nikola Cołow i Mari Boya. W klasyfikacji konstruktorów najlepszy okazał się zespół Campos Racing.


