Najlepiej z Polaków spisał się Konrad Dąbrowski, który ponownie znalazł się na podium Rally 2, a także na świetnym 13. miejscu w całej motocyklowej stawce. Z kolei wśród samochodów rewelacyjne czwarte miejsce zdobyli Marek Goczał i Maciej Marton. Niestety, pech w postaci awarii dopadł czołową polską załogę startującą w Dakar Classic, Tomasza Staniszewskiego i Stanisława Postawkę.
Trasa pierwszego etapu Dakaru 2026, była podobnie jak prolog pętlą ze startem i metą w Janbu. Najpierw do pokonania był kamienisty teren wymagający dbałości o opony, a następnie piaszczyste, szybkie fragmenty, z małymi wydmami. Na liczącym 305 km odcinku specjalnym można było dużo zyskać, ale i dużo stracić.
Motocykle
W klasie Rally 2 Michael Docherty na KTM odniósł swoje jedenaste zwycięstwo, pokonując debiutanta Martima Venturę (Honda). Trzecim miejscem popisał się Konrad Dąbrowski. Młody Polak od pierwszych kilometrów stara się realizować swój plan i celuje w miejsce w czołowej piętnastce stawki motocyklistów. W niedzielę nie tylko zdobył kolejne etapowe podium w Rally 2, ale także uplasował się na świetnym 13. miejscu w klasyfikacji generalnej motocykli. Swój pierwszy „pełnowymiarowy” odcinek ma za sobą Filip Grot. Sprawdziły się jego słowa, że na prologu zwykle jest niżej niż na długich odcinkach. Etap 1 ukończył aż o 17 miejsc wyżej niż prolog – na 57. pozycji. Także nasz drugi debiutant Robert Przybyłowski spisał się lepiej niż na prologu, zajmując 82. miejsce. Niestety, niedziela była pechowa dla Bartłomieja Tabina, który stracił dużo czasu po defekcie akumulatora, ale zapowiada powrót na trasę w poniedziałek, pomimo dotkliwej kary czasowej.


Samochody
Powody do radości ponownie ma polski zespół Energylandia Rally Team, choć tym razem dzięki innej załodze. Marek Goczał i Maciej Marton spisali się fantastycznie, zajmując czwarte miejsce. Udany dzień mieli także Michał Goczał i Diego Ortega (21. miejsce). Tuż za nimi, na 22. pozycji, uplasowali się Eryk Goczał i Szymon Gospodarczyk, którzy musieli zwolnić tempo po dwóch defektach opon.



Marek Goczał (Energylandia Rally Team): „Założenie na dzisiaj było takie, żeby jechać pewnie, spokojnie, nie ryzykować i zobaczyć, gdzie w stawce jest nasze miejsce. Możecie sobie tylko wyobrazić moje zdziwienie, kiedy na mecie zobaczyłem, że mamy piąty czas (potem skorygowany na czwarty). Bez przebitych opon, bez żadnych przygód – z jednym naprawdę dużym skokiem, po którym przestał działać mikrofon w moim kasku. Jednak tam prowadził ślad, więc wszyscy musieli skoczyć. Nigdy wcześniej nie miałem takiej frajdy z jazdy, jak właśnie teraz, w Toyocie. Plan na jutro jest więc prosty – cieszyć się tą jazdą tak samo, jak dzisiaj.”
Aliyyah Koloc i jej polski pilot Marcin Pasek mieli jeszcze poważniejsze problemy, gdyż po uderzeniu kołem w kamień uszkodzili wspomaganie, a następnie współpracy odmówiło sprzęgło.
Challenger
Paul Spierings / Jan Pieter Van Der Stelt po wygranym prologu w niedzielę ponownie byli najszybsi, ale minutowa kara zepchnęła ich na drugie miejsce. Etapowym zwycięstwem cieszyli się Argentyńczycy David Zille i Sebastian Cesana. Ich rodacy Nicolás Cavigliasso i Valentina Pertegarini uzupełnili etapowe podium.
Dwie polskie załogi startujące w tej kategorii zajęły dwa kolejne miejsca, a dzieliło ich na mecie zaledwie 18 sekund, ale wynik Piotra Beaupre i Jarosława Kazberuka, którzy zostali sklasyfikowani na 33. miejscu, został obciążony 5-minutową karą. Ich koledzy z zespołu, Łukasz i Michał Zoll, ukończyli etap „na czysto”, zajmując 32. pozycję.
SSV
Kolejny dobry dzień mają za sobą debiutujący w Dakarze Maciej Oleksowicz i Marcin Sienkiewicz, którzy finiszowali na bardzo dobrym 15. miejscu. Hassan Jameel wraz z Maciejem Giemzą poprawili swój wynik z prologu, kończąc etap na 34. miejscu.
Ciężarówki
Darek Łysek, Jacek Czachor i Darek Rodewald rozkręcają się. Po 16. miejscu na prologu, pierwszy etap ukończyli o dwa oczka wyżej, na 14, pozycji.
Dakar Classic
Niestety, do mety nie dotarli walczący o podium Tomasz Staniszewski i Stanisław Postawka, których pokonała awaria skrzyni biegów w Porsche 924. W grze nadal są pozostałe polskie załogi. Najwyżej sklasyfikowani na tym etapie zostali Tomasz Białkowski, Dariusz Baśkiewicz i Adam Grodzki, którzy zajęli 18. miejsce. Tuż za nimi, na 19. pozycji, znaleźli się Mariusz Pietrzycki i Kamil Jabłoński. Paweł Kośmiński i Bartek Balicki zajęli 21. lokatę.

Więcej informacji: www.dakar.com


