W miniony weekend na włoskim torze La Conca odbyła się pierwsza runda jednych z dwóch najważniejszych serii zawodów międzynarodowego sezonu kartingowego – Champions of the Future. Wystartowało w niej piętnastu zawodników z Polski, z czego ośmiu w kategorii seniorskiej OK. Najlepszy wynik w tej kategorii uzyskała Klara Kowalczyk, kończąc tę rundę w klasyfikacji generalnej Mistrzostw na punktowanej piętnastej pozycji. Jest to bardzo dobry prognostyk na zbliżające się Mistrzostwa Europy FIA, których pierwsza runda na tym właśnie torze odbędzie się już w tym tygodniu!
Champions of the Future to zawody, które zawsze poprzedzają rundę zawodów FIA: Mistrzostw Europy lub Mistrzostw Świata. Mają one na celu przygotować zawodników do zbliżającej się rundy mistrzostw FIA w warunkach bojowych. Ten sam tor, ta sama czołowa stawka światowych kierowców na tydzień czy dwa tygodnie przed właściwymi zawodami. Zawodów Champions of the Future nie należy mylić z akademią Champions of the Future Academy, które to zawody mają zupełnie inny cel i inną stawkę zawodników.
I runda Champions of the Future w tym roku odbywała się w wielkanocny weekend na torze La Conca i choć miała się rozpocząć w czwartek 2 kwietnia, to ze względu na bardzo obfite deszcze w regionie konkurencja na torze La Conca rozpoczęła się w Wielki Piątek od skróconych sesji treningowych i czasówki, która Klarze poszła na całkiem przyzwoitym poziomie P10 w grupie i P28 w całej stawce na 90 uczestniczących zawodników. Było to dobre miejsce wyjściowe do dalszych wyścigów kwalifikacyjnych, które Klara zazwyczaj kończyła w top 5, jeden nawet ukończyła na trzecim miejscu! Co w tak wygórowanej, międzynarodowej stawce było świetnym wynikiem. Mocne występy Klary w wyścigach i dość dobry wynik w sobotnim Super Heat, mimo problemów z jakością opon, którymi Polka dysponowała na ten wyścig, pozwoliły Klarze jako jedynemu Polakowi w kategorii seniorskiej wejść do finału na miejscu trzynastym. Tu jednak zabrakło Klarze szczęścia, gdyż już na starcie inny kierowca najechał na gokart Klary, wbijając nowe urządzenie FIA, teoretycznie mające zapobiegać dachowaniom, w jedną z opon Klary, co zadziałało jak zaciągnięcie hamulca ręcznego, ograniczając Klarze możliwość rozwinięcia pełnej prędkości w jej pojeździe. Urządzenie dopiero w drugiej połowie finałowego wyścigu dało za wygraną, pękając i uwalniając prędkość gokarta Klary, jednak było już za późno, aby móc odzyskać cenne miejsca w ostatnim wyścigu. Klara finał ukończyła na 27 miejscu, jednak mocne wyścigi kwalifikacyjne pozwoliły zająć jej 15ste, punktowane miejsce w klasyfikacji generalnej I rundy COFT, najwyżej wśród Polaków i najwyżej wśród kobiet w kategorii seniorskiej.



– W finale liczyłam na dobre ściganie w czołówce stawki, jednak najazd na mój gokart przez innego zawodnika i nieprzewidziane zadziałanie urządzenia, które powinno nas chronić, a nie przeszkadzać w zawodach, nie pozwoliły mi na pokazanie w pełni moich możliwości – tuż po wyścigu mówiła Klara, dodając: Jednak po tym weekendzie, w zmiennych warunkach pogodowych, wiem, że razem z moim zespołem jesteśmy dobrze przygotowani na następny tydzień i to jest dla mnie najważniejsze.
Już w tym tygodniu na włoskim torze La Conca odbędzie się najważniejszy z pierwszych wyścigów tego sezonu – I runda Mistrzostw Europy FIA, w której zmierzą się najlepsi zawodnicy z całego świata. Klara, jak widzimy, może czuć się dobrze przygotowana do tej rundy.


