Bez punktów, ale z cennym doświadczeniem – tak swój występ w pierwszej rundzie Kartingowych Mistrzostw Polski w Bydgoszczy podsumował Stanisław Ziarko. 12-letni kierowca z Krakowa nie ukrywał, że liczył na więcej, jednak najważniejszy cel został zrealizowany.
To był niezwykle sentymentalny powrót. Po dwuletniej przerwie Ziarko ponownie pojawił się w krajowej rywalizacji, meldując się w paddocku KMP.
Na bydgoskim kartodromie o wyniku decydowali nie tylko zawodnicy. Dużą rolę odegrała pogoda, która wielokrotnie krzyżowała plany kierowców i organizatorów.
– Dwa lata przerwy, nowy tor i do tego pierwszy raz ścigałem się w deszczu na tej konfiguracji. Mimo to byłem naprawdę szybki. Czułem, że tempo jest dobre i adaptacja wyszła świetnie – ocenił Staś Ziarko po pierwszych startach.
Ostatecznie młody kierowca z Krakowa zakończył rywalizację pierwszego dnia na 19. pozycji. W kolejnych dwóch wyścigach zajmował odpowiednio 21. i 16. lokatę. Z kolei czwartego wyścigu nie udało się ukończyć.



– Dwa razy nie dojechałem do mety, bo dla niektórych rywali jedyną opcją obrony było zepchnięcie mnie z toru. Wiem jednak, że najlepszy sposób, by uniknąć takich sytuacji, to lepsza pozycja w kwalifikacjach i możliwość jazdy z przodu – ocenił Staś.
– Sam powrót oceniam jako udany. Tempo jest dobre, co mnie bardzo cieszy. Następnym razem muszę być wyżej w gridzie i wtedy pokażę, na co mnie stać – dodał.
Kolejną okazję do zaprezentowania swoich możliwości 12-latek z Krakowa będzie miał już 19-21 czerwca 2026 podczas drugiej rundy KMP w Poznaniu.
Utalentowanego kierowcę z Krakowa czekają także kolejne wyzwania w prestiżowej serii IAME X30 Euro Series. Warto podkreślić, że jeszcze przed startem sezonu młody zawodnik zdecydował się na odważny krok i awans do wyższej kategorii. Choć regulamin pozwalał mu na dalszą rywalizację w klasie MINI, jego sztab postawił na szybszy rozwój, do którego z pewnością przyczynią się również starty w KMP.


