Trzecia runda GT CUP Italia na toskańskim obiekcie Mugello. Długie proste oraz szybkie sekwencje zakrętów legendarnego toru po raz kolejny zweryfikowały stawkę, uwypuklając powracający w padoku temat zbalansowania konstrukcji reprezentujących różnych producentów.
Regulaminowe niuanse i trudne kwalifikacje
Przed rywalizacją w Toskanii organizatorzy dokonali kolejnych korekt w ramach Balansu Osiągów (BoP). O ile oficjalnym celem tej procedury pozostaje wyrównywanie szans, o tyle specyfika nowej parametryzacji na tak szybkim obiekcie od pierwszych sesji widocznie premiowała charakterystykę Ferrari. Zmiany ograniczyły natomiast margines błędu i potencjał Lamborghini, co było szczególnie odczuwalne na pojedynczym okrążeniu kwalifikacyjnym.

W tych okolicznościach Michał Bartoszuk wywalczył 14. czas, a Leonardo Arduini ukończył swoją sesję na 13. miejscu. Start z siódmej linii wymusił na zespole MM Motorsport nastawienie na bezbłędną jazdę i agresywne wykorzystywanie każdej luki w obronie rywali. Jak pokazały późniejsze wydarzenia, kierowcy ekipy potrafili z nawiązką nadrobić techniczne ograniczenia samochodu.
Świetna pogoń i awans do ścisłej czołówki
Na dystansie obu wyścigów duet Bartoszuk/Arduini zaprezentował nienaganną dojrzałość taktyczną, skutecznie przebijając się przez zagęszczony środek stawki i meldując się w czołówce:
- Wyścig 1: Znakomita pogoń z 14. pozycji startowej i finisz na 10. miejscu w klasyfikacji generalnej (8. pozycja w klasie PRO-AM).
- Wyścig 2: Pokaz świetnego tempa wyścigowego i awans aż na 6. lokatę w klasyfikacji generalnej oraz 6. miejsce w PRO-AM.
Komentarz Michała Bartoszuka po wyścigu
„Mimo pechowych kwalifikacji same wyścigi poszły bardzo dobrze. Pokazaliśmy, że umiemy się przedzierać i jesteśmy w stanie naprawdę dużo nadrobić na dystansie. Wiadomo, że gdyby sesje kwalifikacyjne ułożyły się lepiej lub gdyby seria nie zmieniła nam balansu osiągów (BoP), moglibyśmy być dzisiaj w zupełnie innym miejscu. Z tego co było widać na torze, ekipy dysponujące Lamborghini nie miały łatwego zadania, ale mimo to udowodniliśmy, że potrafimy pojechać naprawdę szybko nawet mając ograniczony osiągowo samochód.”
— Michał Bartoszuk


Podsumowanie i perspektywy
Występ na Mugello udowodnił, że zespół MM Motorsport potrafi rywalizować na najwyższym poziomie nawet wtedy, gdy układ toru oraz parametryzacja regulaminowa stawiają w korzystniejszym świetle maszyny konkurencji. Wypracowane awanse i zdobyte punkty stanowią silną podstawę przed zbliżającymi się decydującymi starciami sezonu.

